OFF. Ale tylko na ekranie.

Wyłączamy komputer, ale nie zawsze potrafimy wyłączyć myśli o obowiązkach. Raport „Zdrowy E-commerce 2026” pokazuje, jak trudno menedżerom naprawdę odpocząć. Dlaczego tak się dzieje i jak odzyskać zdolność do regeneracji?

BIZNESZDROWIE LIDERA W LICZBACH

Waldemar Ferschke, Bartłomiej Piech

10/23/20265 min read

Komunikat "off" na wyświetlaczu rządzenia, który symbolizuje stan wyłączenia po pracy
Komunikat "off" na wyświetlaczu rządzenia, który symbolizuje stan wyłączenia po pracy

OFF. Ale tylko na ekranie.

Dlaczego kończymy pracę, ale nie zawsze potrafimy przestać pracować?

Jak naprawdę wygląda zdrowie ludzi, którzy na co dzień podejmują decyzje, zarządzają zespołami i biorą odpowiedzialność za innych? Raport „Zdrowy E-commerce 2026” Izby Gospodarki Elektronicznej dostarcza wielu zaskakujących danych na temat kondycji menedżerów. Postanowiliśmy przyjrzeć się im bliżej. Tak powstała seria „Zdrowie lidera w liczbach”, w której łączymy wyniki badań z wiedzą o psychosomatyce i doświadczeniem w pracy z liderami. Chcemy nie tylko pokazywać liczby, ale przede wszystkim odkrywać, co się za nimi kryje i jakie wnioski możemy wyciągnąć dla siebie, swoich zespołów i organizacji.

Od teraz pod hasłem „Zdrowie lidera w liczbach” znajdziecie na naszym blogu kolejne artykuły, w których będziemy przyglądać się zdrowiu, stresowi i codziennym wyzwaniom liderów przez pryzmat badań i praktycznych doświadczeń. To nasza obietnica: konkretne dane, zrozumiałe wyjaśnienia i wnioski, które warto zabrać ze sobą do codziennego życia i pracy.

Zapraszamy do lektury pierwszego artykułu i kolejnych publikacji z tej serii. Mamy nadzieję, że znajdziecie w nich nie tylko wiedzę, ale również inspirację do refleksji, rozmów i pozytywnych zmian — zarówno w pracy, jak i poza nią.

Zdrowie lidera w liczbach | Część 1

Komputer wyłączony. Telefon odłożony. Dzień pracy dobiegł końca.

A jednak w głowie nadal trwa spotkanie. Wraca trudna rozmowa z pracownikiem. Pojawiają się pomysły na rozwiązanie problemu, który czeka na jutro. W myślach układamy odpowiedź na maila, którego jeszcze nawet nie dostaliśmy.

Jesteśmy już w domu, ale jakaś część nas nadal pozostaje w pracy.

To dość powszechne doświadczenie. I choć łatwo uznać je za naturalny element życia zawodowego, warto zadać sobie pytanie: czy potrafimy jeszcze naprawdę się wyłączyć?

Tylko 19% potrafi zatrzymać się samodzielnie

Raport „Zdrowy E-commerce 2026”, przygotowany przez Izbę Gospodarki Elektronicznej, przynosi wyniki, nad którymi warto się zastanowić.

Wśród 212 badanych menedżerów e-commerce zaledwie 19% zadeklarowało, że potrafi samodzielnie zatrzymać się w natłoku codziennych obowiązków. Co ciekawe, dla zdecydowanej większości z tej grupy jest to bardzo trudne.

Co czwarty badany potrzebuje przypomnienia ze strony bliskich, a kolejna jedna czwarta potrafi się zatrzymać dopiero po otrzymaniu zalecenia od lekarza.

Raport pokazuje również, że 24% menedżerów często stresuje się pracą nawet w domu.

W tych liczbach szczególnie interesujące jest jednak coś jeszcze.

Aż 62% badanych menedżerów deklaruje, że lubi swoją pracę.

Nie mówimy więc wyłącznie o ludziach, którzy pracują w nieprzyjaznym środowisku i marzą o ucieczce z biura.

Mówimy również o osobach zaangażowanych, odpowiedzialnych i czerpiących satysfakcję z tego, co robią.

A jednak mających trudność z postawieniem granicy.

Można lubić swoją pracę, a jednocześnie nie umieć od niej odpocząć.

Dlaczego przycisk OFF nie działa?

Z perspektywy psychosomatyki sprawa staje się szczególnie interesująca.

Stres jest naturalnym mechanizmem mobilizacji organizmu. Pomaga nam reagować na wyzwania, podejmować decyzje i radzić sobie z wymagającymi sytuacjami.

Kiedy pojawia się presja, nasz układ nerwowy uruchamia reakcje pozwalające skoncentrować zasoby na działaniu. Może wzrastać napięcie mięśniowe, zmieniać się oddech i rytm pracy serca, a uwaga kieruje się na rozwiązanie problemu.

To potrzebne i użyteczne mechanizmy.

Problem zaczyna się wtedy, gdy nie dajemy organizmowi wystarczającej przestrzeni na powrót do regeneracji.

Wyobraźmy sobie menedżera, który przez osiem godzin podejmował trudne decyzje, rozwiązywał konflikty i reagował na kolejne pilne sprawy.

O osiemnastej zamyka komputer.

Czy to oznacza, że jego układ nerwowy natychmiast wraca do stanu odprężenia?

Niekoniecznie.

Wystarczy przecież przypomnieć sobie nierozwiązany problem, żeby ponownie doświadczyć napięcia. Myśli o jutrzejszym spotkaniu mogą uruchamiać reakcje emocjonalne, choć samo spotkanie jeszcze się nie rozpoczęło.

Dla naszej reakcji stresowej znaczenie ma nie tylko to, co rzeczywiście się wydarza, ale również to, jak interpretujemy i przeżywamy daną sytuację.

Dlatego zakończenie aktywności zawodowej nie musi oznaczać zakończenia związanego z nią napięcia.

Nie każda myśl o pracy po godzinach jest oczywiście problemem. Możemy przecież z przyjemnością wracać do interesujących pomysłów czy planować kolejne działania.

Warto jednak zauważyć różnicę między swobodnym myśleniem o pracy a uporczywym wracaniem do spraw, od których chcielibyśmy już odpocząć.

Czas wolny nie zawsze oznacza odpoczynek

W raporcie e-Izby pojawia się jeszcze jedno interesujące rozróżnienie.

Deklarowane wdrożenie zasad work-life balance nie musi oznaczać umiejętności psychicznego odłączenia się od pracy.

Możemy mieć elastyczne godziny, wychodzić z biura punktualnie, spędzać popołudnia z rodziną i nadal pozostawać myślami przy zawodowych obowiązkach.

To pokazuje, dlaczego samo skracanie czasu pracy czy planowanie urlopu nie zawsze rozwiązuje problem przeciążenia.

Bo odpoczynek to nie tylko kwestia wolnego czasu.

To również zdolność do zmiany stanu, w jakim funkcjonujemy.

Jeżeli podczas rodzinnej kolacji nadal analizujemy konflikt z pracy, trudno nam poświęcić pełną uwagę rozmowie. Jeżeli wieczorem nieustannie sprawdzamy telefon, podtrzymujemy gotowość do reagowania.

Z czasem taki sposób funkcjonowania może utrudniać regenerację, wpływać na jakość snu i nasze samopoczucie.

A koszty nie zawsze ponosimy wyłącznie my.

Napięcie, które przenosimy z pracy do domu, może wpływać również na cierpliwość, sposób komunikowania się i jakość relacji z bliskimi.

Jak nauczyć się wyłączać?

Warto zacząć od rozpoznania różnicy między zakończeniem pracy a zakończeniem zajmowania się nią.

Pomocne może być stworzenie własnego rytuału zamknięcia dnia. Zapisanie spraw, które zostały zrealizowane, oraz tych, do których wrócimy jutro, pozwala uporządkować niedokończone zadania.

Dobrze jest również zadbać o moment przejścia między aktywnością zawodową a prywatną. Krótki spacer, aktywność fizyczna, świadome zwrócenie uwagi na oddech czy zwyczajna chwila bez kolejnych bodźców mogą wspierać stopniowe obniżanie napięcia.

Istotne są też granice dostępności.

Jeżeli oczekujemy od siebie natychmiastowego reagowania na każdą wiadomość, trudno nam naprawdę zakończyć dzień pracy.

W przypadku liderów pojawia się jeszcze jeden wymiar odpowiedzialności.

Sposób, w jaki sami traktujemy odpoczynek i dostępność po godzinach, może stawać się nieformalną normą dla całego zespołu.

Trudno oczekiwać od pracowników zdrowych granic, jeżeli swoim zachowaniem pokazujemy, że praca nigdy się nie kończy.

Nie chodzi jednak o wprowadzenie kolejnych sztywnych zasad. Chodzi o rozwijanie świadomości własnych reakcji i tworzenie warunków, w których regeneracja jest rzeczywiście możliwa.

Kiedy naprawdę kończy się praca?

Być może warto zacząć od zmiany pytania.

Zamiast zastanawiać się wyłącznie, o której godzinie kończymy pracę, zapytajmy:

Po czym poznaję, że naprawdę przestałem pracować?

Czy potrafię skierować uwagę na to, co dzieje się wokół mnie?

Czy umiem pozostawić nierozwiązane sprawy na jutro?

Czy moje ciało i umysł mają przestrzeń, żeby odpocząć?

Nie zawsze będziemy potrafili odpowiedzieć twierdząco. I nie zawsze jest to powód do niepokoju.

Jeżeli jednak stan ciągłej gotowości staje się codziennością, warto potraktować go jako sygnał do przyjrzenia się własnemu sposobowi funkcjonowania.

Bo nie wystarczy wyjść z pracy. Trzeba jeszcze pozwolić pracy wyjść z nas.

A prawdziwą wartością przycisku OFF jest nie to, że kończy działanie urządzenia, ale to, że pozwala nam odzyskać przestrzeń na coś innego.

O serii

„Zdrowie lidera w liczbach. Co pokazują badania, a czego nie dostrzegamy na co dzień?” to cykl artykułów Poza presją, w którym przyglądamy się wynikom badań dotyczących zdrowia, stresu i pracy zawodowej. Łączymy dane z wiedzą o psychosomatyce, emocjach i zarządzaniu, szukając praktycznych wniosków dla liderów oraz organizacji.

Źródło danych: Izba Gospodarki Elektronicznej, raport „Zdrowy E-commerce 2026”, s. 72–73, 75–76 i 79. Badanie obejmowało 1946 internautów, w tym 212 menedżerów e-commerce. Wyniki odnoszą się do badanej grupy i nie powinny być automatycznie uogólniane na wszystkich liderów.

Chcesz zobaczyć, jak łączymy z psychosomatykę z przywództwem?

Ręce gestykulujące w stronę odbiorcy - Psychosomatyka w przywództwieRęce gestykulujące w stronę odbiorcy - Psychosomatyka w przywództwie
Biuro

Radawiec Duży 103B
21-030 Motycz